15 marca 2015

spring outfits

Jak dzień Wam mija? U mnie dość fajna pogoda, 14 stopni, delikatnie słońce wybija się zza chmur więc jest okej. Szkoda tylko, że męczę się z chorobą w domu. Poszłabym na rower, jakiś spacer lub coś w ten deseń, niestety nie mogę... Niech to choróbsko już da mi spokój. Dzisiejsza notka będzie nieco inna niż wszystkie pozostałe. Wpadłam na pomysł, aby w dzisiejszym poście przedstawić Wam parę stylizacji idealnych na wiosenną porę, nigdy tego nie robiłam, a to dość ciekawy pomysł więc postów z taką tematyką możecie spodziewać się teraz częściej ;-)
Gdy tylko wyzdrowieję i stanę na nogi mam zamiar wybrać się na zdjęcia. Nie pamiętam kiedy byłam na jakiejś sesji... naprawdę, nie pamiętam. Ale dobra, nie będę przedłużać i zaprezentuję Wam swoje outfity;-)



1 jeansowa koszula+rozkloszowana spódniczka w kwiaty+złoty łańcuch+lity+czarna torebka na ramię+okulary - idealny zestaw na słoneczne dni, uwielbiam rozkloszowane spódniczki oraz jeansowe koszule, połączenie tych dwóch rzeczy wygląda świetnie.







2 różowy zestaw - jestem miłośniczką szczegółów, tak więc większy nacisk nałożyłam na małe elementy takie jak okulary czy bransoletka, które idealnie pasują pod kolor spodni.






3 mięta górą - kocham, ubóstwiam i uwielbiam kolor miętowy, w sumie to mój ulubiony.





4 dresy - nie ma nic lepszego niż modne i wygodne dresy, do tego traperki typu timbrelandy, idealny zestaw do szkoły, na spacer/zakupy, praktycznie wszędzie.



5 spodnie z wysokim stanem i jasno różowy mini crop top+vansy i czapka beanie, wygodny i praktyczny zestaw.




6 jordany - moje zainteresowania to głównie sport, sport+moda=uniesienie. kocham sportowe stylizacje.



7 łososiowa koszula - delikatnie włożona koszula w spodnie z wysokim stanem i ramoneska - to lubię.

 I jak Wam się podobają moje stylizacje? Bo mi bardzo ;-)


Polecam nutkę, bardzo przyjemna.
Miłego wieczorku! 

14 marca 2015

i'm back! again...

Hej! Powróciłam po długiej przerwie, znowu? Tak, znowu. Nawet nie wiecie jak bardzo jestem na siebie zła z tego powodu, ale niestety musiałam to zrobić... Nie miałam innego wyjścia. Przynajmniej teraz wiem, że nie ma nic co mogło by mnie zniszczyć. Wracam z podwojoną siłą oraz nowymi pomysłami na siebie i bloga. Nie było mnie tu prawie pół roku, aż nie mogę uwierzyć, że przez te 5 i pół miesiąca może się tyle wydarzyć, a jednak. Whatever, pozostawiam to gdzieś w tle. Za tydzień wiosna, cudownie. Cieszę się, bo zawsze bliżej lata, wakacji, wspaniałego czasu. Żegnamy się z zimą, o ile w ogóle tegoroczną zimę można nazwać zimą ;-) Mam tyle planów na okres letni, że nie wiem czy uda mi się wszystko zrealizować. Wiem, że na pewno zostanę tu już na dłużej ;-) Mam nadzieje, że nikt nie ma mi za złe taki czas nieobecności, ale jak już mówiłam-musiałam, nie miałam innego wyjścia, naprawdę. Kiedyś Wam o tym opowiem, ale jeszcze nie teraz. 
Co u mnie? Od tygodnia leżę w łóżku z kaszlem i katarem-bardzo fajnie... Samo to sprawia, że samopoczucie nie jest najlepsze, na szczęście już przechodzi więc zaczynam czuć smak i zapach. Myślę, że tak samo jak ja-tak i 50% Was leży w łóżkach z dzbankiem herbaty i tonami chusteczek. Taki okres przeziębień niestety.
Teraz trochę moich zdjęć, bo się dawno nie widzieliśmy, a nie chcę byście zapomnieli jak wyglądam ;-) A co u Was ciekawego? Jak szkoła, samopoczucie, czy też jak ja czekacie na piękną pogodę i +25 na dworze?



Nowy wygląd bloga standardowo stworzyła Malwina z bloga delikatnoscserca.blogspot.com, którą bardzo polecam każdej osobie myślącej o zmianie designu bloga ;-) Miłego dnia! 

11 października 2014

HOWDY!

No i wracam po kolejnej, dość długiej i zupełnie spontanicznej przerwie. Co u mnie? Myślę, że dobrze ;-) Szału nie ma, ale wiadomo - czasem lepiej, a czasem trochę gorzej. Mój ostatni wpis miał miejsce jeszcze w wakacje, tak więc nie pisałam nic o nowej szkole i właśnie dzisiejszy post chciałam poświęcić temu tematowi. No więc ;-) Szkoła - już sama w sobie jest bardzo przyjemna, panuje tam miły klimat, choć w szkole obowiązuje dość duża dyscyplina z czym zupełnie nie mam problemu, ponieważ szkoła ponadgimnazjalna to szkoła ponadgimnazjalna. Albo się chce uczyć, albo szaleć. Nikt nikogo na smyczy nie trzyma ;-) Druga sprawa - moja klasa... na lepszych ludzi trafić nie mogłam. Wszyscy są tacy jacy chciałabym, żeby byli. Z każdym od razu załapałam jakiś tam kontakt. Wiadomo, z jednymi większy, z drugimi mniejszy, ale i tak lepiej trafić nie mogłam ;-) Nauka - jest jej tyle, że mało co udaje mi się złączyć wszystko w jedną całość. Ale wiem, że jednak trzeba się uczyć i nie odkładać wszystkiego na ostatnią chwilę, bo potem tylko problemy. Ale generalnie to jestem bardzo zadowolona, nie myślałam że będzie aż tak ''fajnie''.

Po za szkołą - wiadomo uczę się, jakieś wyjścia ze znajomymi. Natomiast w weekendy daję się ponieść muzyce w klubie ;-) Polecam każdemu taką formę spędzenia piątkowego lub sobotniego wieczoru.







Myślę, że to na tyle. A teraz czekam na informacje co u Was? 
Co się działo przez ten czas kiedy mnie było ;-)

SZUKAM KOGOŚ KTO POMÓGŁBY MI PRZY ZMIANIE WYGLĄDU BLOGA. JEŚLI JESTEŚ CHĘTNA/Y -> NAPISZ natalia.gy@wp.pl


Miłego dnia!

23 sierpnia 2014

hello!

I tak właśnie został tydzień wakacji. W sumie mi to wszystko jedno, czy wakacje czy rok szkolny. Ostatnie dni nie były moimi najlepszymi dniami, wręcz przeciwnie. Ale to chyba normalne. Każdy ma raz lepsze, a raz gorsze dni. Mam nadzieję, że mi to minie ;-) No więc, końcówka wakacji i szkoła... przede wszystkim nowa szkoła, nowi ludzie, nauczyciele, coś zupełnie innego niż dotychczas. Cieszę się. Wchodzę już w dość konkretny czas. A u Was co ciekawego? Mam nadzieję, że z wakacji jesteście bardzo zadowoleni jak i ja ;-) 

zdjęcie jednego ze 100 naszych wyjść do klubu :)



MIŁEGO DNIA!

8 sierpnia 2014

I'm

Heja Wam wszystkim! Nie było mnie tu dość długo więc od razu przepraszam! Wiem wiem, obiecywałam w czasie wakacji milion zdjęć a tymczasem odzywam się po prawie 1,5 miesiąca. No więc generalnie to nie było mnie tu, ponieważ postawiłam na stu procentowe poświęcenie się rodzinie i przyjaciołom. Delikatnie odcięłam się od internetu. Powiem Wam, że wyszło mi to na dobre ;-) Bardzo miło i przyjemnie spędziłam te 1,5 miesiąca. Myślę, że to zasługa przede wszystkim grona najbliższych mi osób. A teraz może jak minęły mi ostatnie tygodnie. Ogólnie to dużo czasu, a raczej nocy, poświęciłam siostrze jeżdżąc po klubach i świetnie się bawiąc z naszymi znajomymi. Oczywiście zabawa się jeszcze nie kończy;-) Za tydzień planujemy największą imprezę, ponieważ moja siostra robi urodziny. Jednak większą ilość czasu spędziłam z przyjaciółmi, a zwłaszcza z Oliwką, z którą nie widziałam się 6 miesięcy. Przyjechała na 6 tygodni, został nam tydzień. Kiedy ten czas nam zleciał? Nie mam zielonego pojęcia. Wiem na pewno tyle, że jak do tej pory wakacje mijają mi bardzo fajnie;-) A Wasze jak kochani? 

Teraz parę zdjęć z wakacji



















Mam nadzieję, że post się podobał. Miłego dnia kochani!